Dziecko słyszy dźwięk odkurzacza z drugiego pokoju, natychmiast reaguje na melodię ulubionej bajki i bez problemu zauważa szelest otwieranego opakowania ze słodyczami. Kiedy jednak prosimy: „Przynieś buty, załóż kurtkę i poczekaj przy drzwiach”, wykonuje tylko część polecenia albo patrzy na nas tak, jakby nie wiedziało, czego oczekujemy.
Rodzice często mówią wtedy:
„Przecież ono dobrze słyszy”.
I mogą mieć rację — dziecko rzeczywiście słyszy wiele dźwięków. Nie oznacza to jednak automatycznie, że słyszy wszystkie częstotliwości jednakowo dobrze, prawidłowo odbiera mowę w hałasie i bez trudności rozpoznaje podobnie brzmiące głoski.
Słyszenie dźwięku, uważne słuchanie i rozumienie wypowiedzi to trzy powiązane, ale nieidentyczne procesy.
Ubytek słuchu nie zawsze oznacza całkowity brak reakcji na dźwięki. Może być niewielki, dotyczyć tylko jednego ucha, określonych częstotliwości albo pojawiać się okresowo.
Dlatego dziecko może:
Do częstych sygnałów możliwych trudności ze słuchem należą opóźniony rozwój mowy, niewyraźna wymowa, częste proszenie o powtórzenie, zwiększanie głośności telewizora oraz problemy z wykonywaniem poleceń. Takie zachowania bywają błędnie uznawane za brak uwagi albo celowe ignorowanie dorosłych.
Aby dziecko zrozumiało wypowiedź, jego układ słuchowy i językowy muszą wykonać bardzo złożoną pracę.
Najpierw dźwięk musi dotrzeć do ucha. Następnie powinien zostać przekazany dalej przez struktury ucha środkowego i wewnętrznego oraz nerw słuchowy. Dopiero później mózg rozpoznaje, które dźwięki są mową, oddziela głos rozmówcy od hałasu, różnicuje głoski, łączy je w słowa i przypisuje im znaczenie.
Do tego potrzebne są również:
Dlatego stwierdzenie „dziecko słyszy” nie zawsze odpowiada na pytanie, czy prawidłowo odbiera i rozumie mowę.
Jedną z częstszych przyczyn okresowego pogorszenia słuchu u dzieci jest wysiękowe zapalenie ucha środkowego, nazywane czasem „klejem w uchu”. W jamie ucha środkowego, za błoną bębenkową, gromadzi się płyn, który utrudnia prawidłowe przewodzenie dźwięku.
Co ważne, dziecko nie zawsze skarży się wtedy na ból ucha. Nie musi mieć również gorączki ani wyglądać na chore.
Problem może objawiać się znacznie mniej oczywiście:
Wysięk w uchu może mieć charakter zmienny. Słuch może się poprawiać, a następnie ponownie pogarszać, na przykład po kolejnej infekcji. Wytyczne NICE zwracają uwagę, że stan ten może wpływać nie tylko na słyszenie, lecz także na słuchanie, rozwój języka, zachowanie oraz funkcjonowanie emocjonalne i społeczne dziecka.
Większą czujność warto zachować u dzieci, które często przechodzą infekcje górnych dróg oddechowych lub zapalenia uszu. Znaczenie mogą mieć również niedrożność nosa, oddychanie przez usta, chrapanie czy przerost migdałka gardłowego.
Nie oznacza to, że każde chrapiące dziecko ma niedosłuch. Objawy te mogą jednak współwystępować z zaburzeniami wentylacji ucha środkowego i nawracającym wysiękiem. Dlatego w niektórych przypadkach potrzebna jest nie tylko konsultacja neurologopedyczna, ale również ocena laryngologiczna i audiologiczna.
Prawidłowy wynik przesiewowego badania słuchu u noworodka jest bardzo ważną informacją, ale nie oznacza, że słuch dziecka nie może zmienić się w kolejnych miesiącach i latach.
Niektóre zaburzenia pojawiają się dopiero później. Inne mogą mieć charakter okresowy i wynikać na przykład z problemów w obrębie ucha środkowego.
Badanie wykonane po urodzeniu nie przewiduje również wszystkich przyszłych infekcji, urazów czy chorób.
Dlatego nawet u dziecka, które przeszło badanie przesiewowe, należy zwracać uwagę na późniejsze objawy. CDC podkreśla, że wcześniejszy prawidłowy wynik nie powinien powstrzymywać rodziców przed ponowną kontrolą, gdy pojawiają się trudności z mową, reagowaniem na polecenia albo odbieraniem niektórych dźwięków.
Dziecko uczy się mówić przede wszystkim poprzez słuchanie. Wielokrotnie odbiera brzmienie głosek, obserwuje ruchy ust dorosłych, próbuje powtarzać słowa i porównuje własną wymowę z tym, co słyszy w otoczeniu.
Jeżeli przez dłuższy czas część dźwięków dociera do niego niewyraźnie, może tworzyć nieprecyzyjny wzorzec słuchowy słów.
Przykładowo dziecko może:
Nie oznacza to, że każda wada wymowy wynika z niedosłuchu. Przyczyną mogą być również nieprawidłowa praca języka, obniżone napięcie mięśniowe, ograniczona sprawność narządów artykulacyjnych, zaburzenia językowe albo inne trudności rozwojowe.
Badanie słuchu jest jednak jednym z ważnych elementów szerszej diagnostyki dziecka z opóźnionym lub nieprawidłowym rozwojem mowy.
W spokojnym gabinecie albo w domu dziecko może rozumieć większość komunikatów. Problemy stają się bardziej widoczne w przedszkolu, szkole, sklepie czy sali zabaw.
W takich miejscach równocześnie słychać:
Dorosły zazwyczaj potrafi skupić się na głosie konkretnej osoby i w znacznym stopniu odrzucić pozostałe dźwięki. Dla dziecka z nawet niewielkim pogorszeniem słuchu, trudnościami językowymi albo słabiej rozwiniętą uwagą słuchową może to być znacznie trudniejsze.
W rezultacie dziecko słyszy, że nauczyciel coś mówi, ale nie potrafi dokładnie odtworzyć treści wypowiedzi. Zamiast poprosić o powtórzenie, obserwuje inne dzieci i próbuje je naśladować. Może też wykonywać polecenia z opóźnieniem albo reagować nieadekwatnie.
Zdarza się, że wyniki podstawowych badań słuchu są prawidłowe, a dziecko nadal ma duże trudności z rozumieniem mowy — szczególnie w hałasie, przy szybkich wypowiedziach albo podczas wykonywania dłuższych poleceń.
Jednym z rozważanych obszarów są wówczas trudności w przetwarzaniu słuchowym. Dotyczą one sposobu, w jaki ośrodkowy układ nerwowy analizuje i interpretuje informacje docierające drogą słuchową.
Nie należy jednak rozpoznawać takich zaburzeń wyłącznie na podstawie stwierdzenia, że dziecko „nie słucha”, „jest rozkojarzone” albo „nie rozumie poleceń”. Podobne objawy mogą występować także przy zaburzeniach językowych, trudnościach z uwagą, pamięcią roboczą, uczeniem się lub funkcjonowaniem wykonawczym.
ASHA podkreśla, że przetwarzanie mowy angażuje jednocześnie mechanizmy słuchowe, językowe i poznawcze, dlatego ich rozdzielenie bywa trudne. Ocena powinna być pogłębiona i często wymaga współpracy kilku specjalistów.
Warto rozważyć kontrolę słuchu, gdy dziecko:
Pojedynczy objaw nie musi oznaczać niedosłuchu. Niepokój powinno wzbudzić przede wszystkim powtarzanie się trudności, ich narastanie albo wpływ na komunikację, rozwój mowy i funkcjonowanie dziecka.
Rodzaj badania dobiera się do wieku, możliwości rozwojowych oraz współpracy dziecka. Badanie nie musi polegać wyłącznie na podnoszeniu ręki po usłyszeniu dźwięku.
W diagnostyce mogą być wykorzystywane między innymi:
Pozwala obejrzeć przewód słuchowy oraz błonę bębenkową. Umożliwia zauważenie na przykład zalegającej woskowiny, stanu zapalnego, nieprawidłowości błony bębenkowej lub innych zmian wymagających konsultacji medycznej.
Ocenia ruchomość błony bębenkowej i funkcjonowanie ucha środkowego. Może wskazać między innymi na obecność płynu za błoną bębenkową albo zaburzenia pracy trąbki słuchowej.
Badanie pozwala ocenić działanie określonych struktur ucha wewnętrznego. Jest szybkie i może być wykonywane również u małych dzieci, które nie potrafią jeszcze świadomie odpowiadać na prezentowane dźwięki.
Pozwala sprawdzić, jak ciche dźwięki o różnych częstotliwościach dziecko jest w stanie usłyszeć. U młodszych dzieci reakcję na dźwięk można połączyć z prostą zabawą, na przykład wkładaniem klocka do pudełka.
Nie istnieje jedno badanie, które w każdej sytuacji odpowiada na wszystkie pytania. Otoemisja, tympanometria i audiometria oceniają różne elementy układu słuchowego, dlatego specjalista dobiera zakres diagnostyki do objawów oraz wieku dziecka.
Neurologopeda nie zastępuje audiologa ani laryngologa i nie rozpoznaje niedosłuchu wyłącznie na podstawie obserwacji mowy.
Może jednak ocenić, jak dziecko:
Jeżeli obraz rozwoju mowy lub zachowanie dziecka budzą podejrzenie problemu ze słuchem, neurologopeda może zalecić konsultację audiologiczną albo laryngologiczną.
Z drugiej strony prawidłowy wynik badania słuchu nie zawsze kończy diagnostykę. Dziecko może słyszeć dźwięki prawidłowo, ale mieć trudności z rozumieniem języka, pamięcią słuchową, uwagą albo przetwarzaniem informacji.
Dlatego tak ważne jest spojrzenie na dziecko całościowo.
Codzienną komunikację można ułatwić, stosując kilka prostych zasad:
Podobne strategie zaleca się również dzieciom z okresowym pogorszeniem słuchu związanym z wysiękiem w uchu: bliskość rozmówcy, kontakt wzrokowy, ograniczenie hałasu oraz wspieranie komunikatów informacją wzrokową mogą ułatwić rozumienie mowy.
Dziecko, które nie wykonuje polecenia, nie zawsze jest nieposłuszne. Dziecko, które odpowiada nie na temat, nie zawsze żartuje. Dziecko, które obserwuje innych przed rozpoczęciem zadania, nie zawsze jest nieśmiałe.
Być może nie usłyszało części wypowiedzi. Być może w hałasie nie potrafiło odróżnić głosu nauczyciela od pozostałych dźwięków. Być może usłyszało wszystkie słowa, ale nie zdążyło ich zapamiętać i połączyć w całość.
Nie chodzi o to, aby w każdym takim zachowaniu doszukiwać się zaburzenia. Chodzi o to, aby nie przypisywać dziecku złej woli, zanim sprawdzimy, skąd naprawdę wynikają jego trudności.
Nie warto czekać wyłącznie dlatego, że dziecko słyszy głośne dźwięki albo prawidłowo przeszło badanie po urodzeniu.
Konsultacja jest uzasadniona, gdy trudności z rozumieniem wypowiedzi, reagowaniem na polecenia lub rozwojem mowy powtarzają się i wpływają na codzienne funkcjonowanie dziecka.
Neurologopeda może ocenić rozwój mowy, rozumienie języka, artykulację i funkcje słuchowo-językowe. Jeżeli będzie to potrzebne, wskaże również, jakie dodatkowe konsultacje lub badania warto wykonać.
Wczesne sprawdzenie przyczyny nie oznacza automatycznie rozpoczęcia długiej terapii. Czasem wystarczy obserwacja, leczenie problemu laryngologicznego albo wprowadzenie prostych zmian w sposobie komunikowania się z dzieckiem.
Najważniejsze jest to, aby nie pozostawiać dziecka samego z problemem, którego ono nie potrafi jeszcze nazwać.